Zapiski z mundialu 2018

Nie jestem wytrawnym kibicem świetnie poinformowanym na temat wszystkich drużyn, a piłka nożna ma przede mną jeszcze parę tajemnic. Mimo, że jestem kobietą to lubię ten sport, chętnie kibicuję naszej reprezentacji, nawet jeśli przegrywają. Mam do niego pewien sentyment. Pamiętam mundial, chyba w 1994 roku, a w sumie zapadł mi w pamięci jeden dzień. Ciepła, słoneczna pogoda, opustoszałe podwórko. Chyba wszyscy siedzieli przed tv i oglądali mecz. U mnie w domu podobnie. Było tak jakoś sielsko. Pamiętam jak popołudniami oglądalismy też bajki w telewizji na Polonia 1. Jedną z nich był „Kapitan Jastrząb” o chłopcu, którego pasją była piłka nożna, który grał świetnie.  Marzyłam żeby nasi piłkarze też tak potrafili kiedyś grać, jak Tsubasa i reszta jego drużyny. Ja też chciałam grać w piłkę. To było jedno z moich dziecięcych marzeń. Teraz bywają momenty, że kiedy gdzieś idę i widzę dzieciaki grające w „nogę” też mam ochotę pograć. Może kiedyś jeszcze będzie mi to dane. Na razie zadawalam się oglądaniem meczy w telewizji i kibicowaniem naszej reprezentacji lub innym piłkarzom, których lubię. Trwa mundial w Rosji 2018.

Polska reprezentacja odpadła w fazie grupowej. Już po drugim meczu było wiadomo, że dla nas mundial się skończył. Pierwszy mecz był na poziomie, jak ja to określam, gówniarskim lub podwórkowym. Głównie po stronie Senegalu, ale to oni mieli atuty: szybkość i wzrost piłkarzy. Nasi jednak grali zbyt słabo by pokonać te atuty. Wynik 2:1 dla Senegalu. Drugi mecz, z Kolumbią, był trochę lepszy, ale gra naszych nadal nie dawała nam szans na wyjście z grupy. Wynik 3:0 dla Kolumbii. Mecz z Japonią był meczem jedynie o honor.  Jako całość prezentował się całkiem nieźle, ale po jedynym golu apetyt na więcej goli jakby osłabł. Japonia więdząc, że i tak przejdzie do dalszych rozgrywek też przestała grać na wysokim poziomie. Ostatnie pięć minut było raczej zabawą niż meczem. Wynik 1:0 dla Polski. Z grupy wyszła Kolumbia, która po pierwszym meczu też nie miała punktów, ale wskoczyła na pierwsze miejsce grupy po ostatnim meczu oraz Japonia, która miała tyle punktów co Senegal, ale mniej żółtych kartek.

Ogólnie faza grupowa była najwyżej średniej jakości, jak dla mnie dość dziwna. Na tym etapie odpadli też Niemcy, którzy należą raczej do tych lepszych drużyn na świecie. Ale to już przeszło, teraz czas na 1/8 finału. Jesteśmy już po pierwszych dwóch meczach 1/8, dwa kolejne jeszcze dziś. W pierwszym kibicowałam Messiemu i Argentynie. Jednak jak się okazało to Francja ma mocniejszą drużynę. Sam Messi nie starczył by wygrać mecz, Argentynie potrzeba było przynajmniej jeszcze jednego lub dwóch takich zawodników.  Wynik aż 4:3 dla Francji. Mecz był bardzo dobry do końca, były piękne bramki. Było to czego zabrakło w fazie grupowej. A to jeszcze nie koniec mundialu 2018.

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *